Chcemy dla swoich dzieci jak najlepiej, chronimy je przed niebezpieczeństwem, dbamy o nich rozwój, wspieramy. Im nasze pociechy są starsze, tym mniej naszej ingerencji potrzebują, a więcej swobody. Gdzie zatem jest magiczna granica między dbaniem a nadopiekuńczością? Czy można zrobić krzywdę będąc zbyt troskliwym? Można powiedzieć, że nadopiekuńczość wykracza poza granice dbania o potrzeby dziecka i podstawową opiekę . To myślenie za dziecko, podejmowanie za nie decyzji, rozwiązywanie problemów. To przeżywanie życia za dziecko, zamiast pozwolenie mu rozwijać własnych umiejętności, by poprawnie funkcjonować i przetrwać w świecie. Rodzice działają w dobrej wierze, aby ich dzieciom niczego nie brakowało, ale niestety efekt jest odwrotny do zamierzonego. Jakie są objawy nadopiekuńczości? * 1. Stawianie dziecka zawsze na pierwszym miejscu (ignorowanie swoich potrzeb) 2. Nieustanne pytanie dziecka: „jak się czuje”, „czy jest głodne”, „czy nie jest mu zimno” 3. Odg...